JESTEM Z SIEBIE DUMNA I Z MOJEGO CIAŁA

Nie ma idealnego ciała, nie daj się na to nabrać!

Może i Cię zaskoczę, może rozczaruję, ale nie ma idealnych proporcji. To co widzimy w mediach i gazetach te nienaganne ciała, zachwycające sylwetki są efektem retuszu. Wykonaj 3 proste kroki, a przekonasz się, że jesteś wyjątkowa.

 

Krok 1

Stań przed lustrem, spójrz na siebie i na początek wypisz swoje pozytywne cechy. Na pewno masz ich więcej niż przypuszczałaś. Być może jest to piękny uśmiech, jędrne pośladki, długie nogi, piękne zęby, lśniące włosy lub duże oczy.

 

Krok 2

Następne co zrobisz to zastanów się, co jest twoim problemem jeżeli chodzi o wygląd, nad czym chcesz popracować. Jaki obszar twojego ciała sprawia, że czujesz się źle. Jak już będziesz wiedziała co wymaga poprawy to zacznij nad sobą pracować. Być może zdecydujesz się na regularne ćwiczenia. Dzięki temu twoje ciało będzie w świetnej kondycji, a ty chętniej będziesz je pokazywać i w rezultacie poprawisz swoje samopoczucie. Ponadto może dobrym pomysłem będą zmiany nawyków żywieniowych. Nie musisz robić wielkiej rewolucji, wystarczy prowadzić kilka drobnych zmian, które zmienią twoje dotychczasowe przyzwyczajenia. Może warto też popracować nad zmianą garderoby. Nawet małe poprawki mogą dać spektakularny efekt.

 

Krok 3 

Zrób wszystko by móc powiedzieć o sobie Jestem piękna! Jestem z siebie dumna i ze swojego ciała”

 

13 myśli na temat “JESTEM Z SIEBIE DUMNA I Z MOJEGO CIAŁA

  1. Walczę ciągle z swoją pewnością siebie i przekonaniem się, że jestem czegoś warta, ale jest naprawdę ciężko. Mogę sobie nagadywać: jesteś piękna, kocham siebie…ale co z tego? Nikt mnie nie docenia i te słowa nic nie pomagają, więc? Co robić w takim przypadku?

  2. Gratulacje samo akceptacji, świetny poradnik dla dziewczyn, Żeby każda ten poradnik przeczytała ahhh od razu więcej kobiet zadowolonych by były

  3. Sam muszę nad sobą popracować bo te zimy mi szkodzą… 🙂 Miłej niedzieli życzę i pozdrawiam serdecznie.

  4. Ja cały czas pracuję nad swoim ciałem . Nie jestem do końca konsekwentna , bo zdarzają mi się cheat meale i dni bez siłowni. Jednak pomimo gorszych dni, nie poddaje się 🙂 do ślubu mam jeszcze niecałe półtora roku, całkiem sporo czasu do poprawienia sylwetki 🙂

  5. Łatwiej powiedzieć niż zrobić. Wiele razy stosowałam się do tych kroków, i właściwie na co dzień przynoszą one efekty. Ale koniec końców, wystarczy jeden gorszy dzień, brak sił, by móc tą pewność siebie i swojego ciała całkowicie zatracić.

  6. Gdy zaakceptujemy wszystkie części siebie takimi, jakie są w tej chwili, to często łatwiej je zmienić na takie, które nam się bardziej podobają. Z drugiej strony są takie elementy, których nie da się zmienić ćwiczeniami lub dietą, dlatego ważne jest pokochanie samej siebie, danie akceptacji temu, jak wyglądamy i kim jesteśmy. I przyjrzenie się skąd się wziął brak akceptacji – czy rzeczywiście coś nam przeszkadza, czy pozwoliłyśmy sobie wmówić, że coś jest nie tak.

  7. Te niby proste kroki są tak niesamowicie trudne! Szkoda, że dużo łatwiej przychodzi nam krytykowanie samych siebie, niż znajdywanie własnych plusów

Dodaj komentarz