CO NOSIĆ W DOMU ZAMIAST DRESÓW?

Strój domowy to nic innego jak stare, czasem rozpadające się, wygodne ciuchy. Jestem przekonana, że większość po przyjściu z pracy do domu, zakłada spodnie od dresu lub jakieś stare ciuchy, które już dawno powinny zniknąć z naszej szafy. Sama jeszcze niedawno należałam do tej grupy osób…

 

Dlatego też zrobiłam ostrą selekcję w szafie i pozbyłam się rzeczy na tzw. „ostatnich nogach” Jestem za tym, aby zawsze starać się wyglądać dobrze i schludnie, nie tylko w pracy, ale również wtedy gdy nikt mnie nie widzi. Nie dzielę rzeczy na lepsze i gorsze. Jeżeli mam czuć się dobrze, a chcę czuć się tak każdego dnia, zakładam rzeczy ładne.

 

Przyjęłam zasadę, że strój domowy dla mnie nie istnieje. Rano zakładam ubranie, w którym chodzę przez resztę dnia. Dzięki temu czuje się elegancko i z klasą. Jestem zawsze przygotowana na niezapowiedziane przyjście gości lub spontaniczne wyjście z mężem na lunch. Jest to dla mnie bardzo wygodne rozwiązanie. I szczerze polecam wszystkim paniom. Dlaczego? Bo klasa i elegancja nie jest czymś, co demonstrujemy, tylko wtedy, gdy ktoś nas obserwuje. Dzięki temu przyzwyczajeniu zmieniamy naszą sferę prywatną. Czujemy się wtedy ładnie i dobrze, zachowujemy się wtedy także inaczej. Nieistotne jest to czy mieszkasz z kimś czy sama. Ładny, schludny strój domowy to kwestia szacunku do samej siebie. Jeżeli jednak posiadasz dzieci, nie obawiaj się zniszczonych tych „lepszych” ubrań podczas zabawy z nimi na podłodze. Pamiętaj o tym, że dziecko jest Twoim bacznym obserwatorem każdego dnia. Większość wspomnień będzie miało związanych własnie z tobą. Z pewnością nie chcesz, aby dzieci zapamiętały cię w powyciąganych spodniach dresowych i w dziurawym, workowatym podkoszulku.

 

Niektórzy ludzie z różnych względów wolą jednak przebrać się po pracy. Jestem w stanie to zrozumieć, tym bardziej, jeśli któraś z was spędza cały dzień w kostiumie, w domu będzie chciała czuć się wygodnie, a tym samym zrelaksować – wtedy można dopasować zestawy po domu, które rzeczywiście będą się świetnie prezentować, oraz w których będziemy czuć się swobodnie.

 

Propozycja nr 1

dłuższy sweter | leginsy | baleriny

 

Propozycja nr 2

bluzka krótki rękaw |spódnica | espadryle

 

Propozycja nr 3

bluzka długi rękaw | spodnie jogger | buty na płaskiej podeszwie

19 myśli na temat “CO NOSIĆ W DOMU ZAMIAST DRESÓW?

  1. W domu nie przejmuję się wyglądem – noszę to, co lubię i to co jest wygodne. Z Twoich propozycji na pewno skorzystam podczas wypadu ze znajomymi 😉 Pozdrawiam!

  2. Kiedyś czytałam książkę, jak być elegancką kobietą i tam autorka właśnie pisała, żeby nigdy nie nosić dresu. Nawet do codziennych, domowych prac zakładać ładne ubrania, ale po prostu nosić fartuch, aby nie pobrudzić. Dzięki temu, ciągle czujemy się dobrze i z klasą 🙂 Świetny post 🙂

  3. Bardzo spodobał mi się Twój post! Właśnie zorientowałam się, że mogę przecież chodzić po domu w tylu różnych ubraniach, a cały czas noszę tylko dres 🙂 Super!

    1. To świetnie, cieszę się, że zainspirowałam Cię do zmiany 😉 Na pewno pięknie wyglądasz w innych rzeczach, a dres odłóż na dno szafy 😉

  4. Fajne zestawy, my też staramy się na co dzień, nawet w domu dbać o swój wygląd. Oczywiście nikt nie mówi o rewii mody w domowym zaciszu, ale można czasami zmienić wyblakłe dresy na coś bardziej kobiecego 😉

  5. W domu się nie przebieram, chyba że właśnie strój w dzień nosiłam wyjątkowo elegancki. Natomiast dres noszę i moim zdaniem nie musi być on wcale synonimem wypchanych kolan, powyciąganych nogawek i wyglądać jak psu z gardła… to ja mam inne dresy w domu, wybaczcie :p

  6. Fajne propozycje, minaturka mnie ciut zmylila na FB 😉 Ja zazwyczaj jednak dresy i t-shirt, jednak nie uwazam ze w domu powinnismy ubierac stare rzeczy. Ja staram sie wygladac ladnie, sexy moj maz to lubi i docenia 🙂 a luz to juz moj konik 🙂

  7. O tak. Dres w domu to dla mnie również nie do przyjęcia. Masz rację, że też powinniśmy dbać o wygląd, będąc w domu, nawet, jeśli widzą nas tylko nasze dzieci. A może właśnie dlatego, że nas widzą. Świetne propozycje. Osobiście nie lubię leginsów (zbyt obcisłe) i długich spódnic (fatalnie wyglądam) ale mam kilka „kreacji” odpowiednich do domu. Wygodnych i ładnych 🙂

  8. Zacne pomysły, ale jednak co dres to dres. Nie musi być wyciągnięty i zaplamiony, może być fajnie uzupełniony ciekawym t-shirtem. Z Twoich propozycji najbardziej pasują mi legginsy i długi sweter:) W wersji letniej mogą być krótkie portki albo legginsy 3/4 i fajny t-shirt.
    Jedyne co dla mnie kategorycznie odpada to buty – po domu chodzę zawsze na bosaka:)

  9. Moja znajoma, bardzo elegancka pani zawsze mowola: lepiej wyglądać za dobrze wśród źle ubranych niż odwrotnie 🙂

  10. Kiedyś od rana do wieczora byłam ubrana w to samo,schludnie I elegancko. Po urodzeniu dziecka w domu częsciej chodzę w dresach I powiem szczerze, że zaczęlo mi to samej preszkadzać, więc muszę wrócić do starych nawyków. Czasem mi szkoda ładnych ubrań np. przy sprzątaniu czy gotowaniu, dlatego przebieram się w gorsze ciuchy.

  11. zwłaszcza w domu lubię czuć się wygodnie i już jakiś czas temu pozbyłam się ubrań, w których po prostu źle się czułam. natomiast leginsów nie lubię. wolę dżinsy albo luźne spodnie w stylu joggerów. za to jak jest gorąco – wyłączne letnie krótkie sukienki 🙂

Dodaj komentarz